piątek, 21 czerwca 2013

No to początek. : D

    No więc... Mam na imię Kaśka, mam 14 lat.. Słucham metalu. XD To mój pierwszy blog, więc nie będzie idealnie idealny.. :3 a taaak, jeszcze jedno. :D Przyjaźnie się z Żanetą. XD Która też prowadzi blog, a o to link http://your-and-my-world.blogspot.com/. No to chyba tyle.. Zaczynam. :D


                                                                       Rozdział 1.


Zuza ; Niska, ciemna blondynka, piękne zielone oczy. Interesuje się rysowaniem i szybkimi motocyklami. jest bardzo ładna, można powiedzieć, ze nawet w szkole rozrywana. Ale ma chłopaka. Ma 17 lat.

Adrian ; Wysoki brunet, o pięknych brązowych oczach. Interesuje się jazdą na deskorolce i  BMX'ach. Chłopak Zuzy. ma 18 lat.



   - Hej, Zuza ! - rozległ się głos na rynku. Odwróciłam się aby zobaczyć kto mnie woła.
 - Uciekaj, szybko ! - lecz za nim to zrobiłam, już leżałam na ziemi.
- Co robisz idoto?! Patrz jak jeździsz.
- Przepraszam, pamiętasz mnie ?
- Yyy, nie. bynajmniej sobie nie przypominam.
- no to szkoda, Kuba jestem. Poznaliśmy się na wakacjach.. Kupowaliśmy buty w tym samym sklepie. Od razu mi się spodobałaś.. - Mówiąc to, słodko się zarumienił.. Ale i tak nie wiedziałam kim jest.
- No cóż, nie pamietam. Spiesze się. Pa !
- No hej. - Odpowiedział Kuba i pojechał dalej na BMX'ie.

   Kuba był ładny, lecz nie pamiętam go. Może przez ten wypadek na motorze.. Miałam przecież zanik pamięci. na szczęście już jest ok.

 2h. później. :

 Szłam spotkać się z Adrianem, mieliśmy pójść na pizze z jego kolegami. Było świetnie. W końcu poznałam jego przyjaciół o których tyle mi opowiadał. No, i przedstawił mnie oficjalnie jako swoja dziewczynę. :D byłam zachwycona. ^^ Niestety musiałam wcześnie wracać do domu.. Żeby uczyc się na niemiecki bo groziła mi jedynka..


Następnego dnia, kiedy tylko wstałam od razu zadzwoniłam do Jagody. Musiałam przecież wszystko komuś opowiedzieć..

- Hej Jagoda.
- No siema Zuzka. I jak było ?
- Fajnie. :D Ale nie o tym chce gadać.
- Tak ? Więc o czym ?
- Opowiadałam Ci może o jakimś Kubie ? Którego poznałam w sklepie ?
- Nie, raczej sobie nie przypominam... A co, zakochałaś się? Przecież masz Adriana !
- Nie no coś ty ! Ocipiałaś? Tylko wpadł na mnie wczoraj.. I mówił, że się znamy.. No nic, mniejsza o to. Będę kończyć.. Idę na śniadanie.
- Ok. Później mi opowiesz. Smacznego. - powiedziała Jaga.
- Dziękuję, pa.
- Hej.

 Poszłam jeść śniadanie. Kiedy brałam prysznic, rozdzwonił się mój telefon. Pomyślałam, że Adrian dzwonił.. Więc szybko chwycilam za telefon. Ale to nie był on.. tego numery nie miałam zapisanego w kontaktach. Ale to nic, szybko się trochę wysuszyłam i odebrałam....


  Rozdział nie jest jakiś szałowy..Ale to nic..


 Stylizacja Zuzy, na rynku i spotkanie z Adrianem.

 Stylizacja Kuby.

 Stylizacja Adriana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz